supported by
/
  • Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

     21 PLN  or more

     

1.
06:18
2.
08:12
3.
4.
02:32
5.
06:34
6.
03:50
7.
07:47

about

Recorded in 2016 in Sunstorm Studio
Mix and mastering: Igor Brzeski
www.sunstormstudio.pl

credits

released January 13, 2017

Music by Merge Conflict
Lyrics by Michał Półbeczko except track 6 by Marcin Müller

tags

license

all rights reserved

about

Merge Conflict Warsaw, Poland

contact / help

Contact Merge Conflict

Streaming and
Download help

Track Name: Koniec
Wieczne imię jej
Ponad nieba dach
Wynosisz co dzień
Zwierciadłem świata jest
Lecz czy w świetle gwiazd
Zajrzysz w nie?

Niech nadejdzie kres
Tak bardzo zachwyca nieprzenikniony cień
Więc czeka już tylko gniew
Wierz mi bracie jakie życie, taka śmierć

Gorzki spotka cię los
Gdy zabijesz w sobie
Sumienia głos
Kiedy oddajesz duszę swą
Wtaczasz błoto w krwiobieg
Wydasz na świat zło

Niech nadejdzie kres
Tak bardzo zachwyca nieprzenikniony cień
Więc czeka już tylko gniew
Wierz mi bracie jakie życie, taka śmierć

Kielich próżności dawno przelał się
Odarci z godności spijamy z niego krew
Kielich próżności dawno przelał się
Niech żyje świat i człowiek jego pies!

Niech nadejdzie kres
Tak bardzo zachwyca nieprzenikniony cień
Więc czeka już tylko gniew
Wierz mi bracie jakie życie, taka śmierć
Track Name: Przeczucie
Gdy słońce gaśnie, przychodzą one
Bezkształtne twarze, cieniem obleczone
I kłamią i mamią szkaradnym słowem
Bym z nimi się wybrał na drugą stronę

Słodka Nocy!
Wołam przyjdź
Słodka Nocy!
To ja twój syn

Nim światło zgaśnie, z losem się godzę
Niech człowiek zaśnie, stanie się demonem
Miłości! Litości! O tyle proszę!
Nim rozerwą między sobą moją duszę

Słodka Nocy!
Wołam przyjdź
Słodka Nocy!
To ja twój syn

Nie czas na łzy
Gdy wyciąga swoją wstrętna dłoń
Dobrze wiem dziś
Oddam wszystko, co żem wziął
Nie policzę, ile razy śnił mi się świata tron
Wstyd się przyznać, że zachwycił mnie doszczętnie mrok

Nadszedł ten dzień
By zapłatę oddać w ręce jej
Straszna to rzecz
Gdy ceną jest moja krew
Ostrzegali wszyscy, synku, nie pogrywaj z nią
Ogień parzy, wnet się sparzysz i spopielisz duszę swą

Słodka Nocy!
Wołam przyjdź
Słodka Nocy!
To ja twój syn
Track Name: Nie ma jak w domu
Leniwie wkradł się dzień
Znowu trzeba będzie żyć
Udawać, że wszystko jest ok
I nie wkurwia mnie tu nikt

Być może znudziłem się światu
Być może straciłem ochotę
Nie mam o to żalu
Co gdybym znudził się tobie?

Czasem zastanawiam się
Czy to miejsce dla mnie jest
Wyobrażam sobie, że
Pochłania je płomień


Na ścianach tańczy mrok
Moje serce razem z nim
Umarł dawno mój dom
Skąpany w żółci śpi
Być może znudziłem się światu
Być może straciłem ochotę
Nie mam o to żalu
Co gdybym znudził się tobie?

Czasem zastanawiam się
Czy to miejsce dla mnie jest
Wyobrażam sobie, że
Pochłania je płomień

Te jałowe ziemie
Gdzie niebem jest bruk
Cmentarzem pragnienie
Omija nawet Bóg

Czasem zastanawiam się
Czy to miejsce dla mnie jest
Wyobrażam sobie, że
Pochłania je płomień
Track Name: Pomost
instrumental
Track Name: Popiół
Umieram z każdym oddechem
Umieram z rannym blaskiem
Umieram powoli stając się cieniem
Umieram nie prosząc cię o łaskę

Wychodząc, zamknij drzwi
W kieszeń weź garść minionych chwil
Pożegnania czas nadszedł dziś

Przez lata ogień tlił
Teraz dojrzał jego żar
Porwał wiatr popiół naszych dni
Zostawiając nam jedynie żal

Umieram za nasze tajemnice
Umieram za niewypowiedzianie słowa
Umieram za te, które żyją własnym życiem
Umieram co noc od nowa.

Odchodząc, wyrzuć klucz
Nie mam ochoty widzieć nikogo już
Zostaw mnie w więzieniu wspomnień
By zapomnieć...

Ze wszystkich twoich kłamstw
To jedno chciałbym znać
Track Name: Ekspansja
Nie będziemy na ustępstwa chodzić
Krew na naszych rękach - to nie szkodzi
Dzisiaj wielu będzie się nas bało
Wielu za nas by się zabić dało

Cel! Pal!

Nie odejdą, chyba że po groźbie
Nieproszeni, nienormalni goście
Kula trafia prosto między oczy
Dzisiaj raczej nikt nam nie podskoczy

Cel! Pal!
Track Name: XXI
Jestem wszędzie, tu i tam
Widzę więcej, więcej chcę
W kąt odrzucę zdartą twarz
By do życia pójść przez śmierć

Służy nam służenie
Nowym bogom
Duszy zniewolenie
Dyktowane modą

Tu wśród bogów dobrze jest
Pielęgnuję własny blask
Chociaż jedno burzy sen
Czuję się tu całkiem sam

Służy nam służenie
Nowym bogom
Duszy zniewolenie
Dyktowane modą

Bez twarzy płynę
Z nurtem rzek
Drogi nie widzę
Zgubiłem się

Bez twarzy płynę
Drogi nie widzę

Wolności pomóż mi
Ze wstydu rzeki wyjść
Na trudny życia brzeg
Odkupić chcę swój grzech